Historia jak z filmu

Na stoliku przykrytym kolorowym obrusem stoi książka, obok leży druga.

Był duchownym, nauczycielem, felczerem, jego życie to gotowy scenariusz na film – tak o ojcu Konstantynie Bajko mówili uczestnicy czwartkowego spotkania. Poświęcone ono było tej fascynującej postaci związanej z Bielskiem Podlaskim.

„Ojciec Konstanty Bajko – nauczyciel, lekarz, wyznawca wiary” autorstwa Doroteusza Fionika, to książka, która została wydana po raz drugi. Pierwszym razem napisana była w języku białoruskim, teraz w j. polskim. Mimo że od ostatniego wydania minęło osiem lat, historia życia ojca Konstantego Bajko budzi nadal wiele emocji i duże zainteresowanie. Na spotkaniu, które rozpoczęło w czwartek 3 kwietnia o godz. 17 w czytelni na parterze Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bielsku Podlaskim, zebrało się ok. 50 osób, w tym m.in. rodzina bohatera książki oraz jego byli uczniowie.


W rzędach ustawionych krzeseł siedzi kilkadziesiąt osób.


Na stoliku przykrytym kolorowym obrusem stoi książka. Po bokach stolika siedzi dwóch mężczyzn, którzy rozmawiają ze sobą, jeden z nich trzyma ksiażkę.


Na zdjęciu kilka osób siedzących w rzędach krzeseł. Na pierwszym planie dwóch mężczyzn. Jeden z nich opowiada coś, drugi pokazuje zdjęcie w książce.


Dwóch mężczyzna ogląda zdjęcie i czyta napis na jego odwrocie. W tle widać inne osoby siedzące na krzesłach.


Dwóch mężczyzn stoi w pierwszym planie. Jeden z nich podaje z uśmiechem coś drugiemu. W tle widać kilkanaście osób siedzących na krzesłach i obserwujących tą scenę.


Grupa osób - trzy kobiety i dwóch mężczyzn stoi i patrzy w obiektyw.


Dwóch mężczyzn stoi i patrzy w obiektyw. Jeden z nich trzyma książkę.


Dwóch siedzących mężczyzn i jedna stojąca pośrodku kobieta. Patrzą w obiektyw. Pomiędzy mężczyznami stolik z kolorowym obrusem i książką. W tle niski regał z książkami.